Sekcje w SOK-u
Z
MIŁOŚCI DO MUZYKI
Są w różnym wieku, mają
różne zainteresowania i zawody, niektórzy już
opiekują się wnukami, inni wychowują jeszcze dzieci.
Łączy ich jednak wspólna pasja, dzięki której
nawiązali prawdziwie rodzinne więzi. Tą pasją jest
śpiew, który członkowie „Cantus Decus” traktują jako
przyjemność i rozrywkę
Chór w tym roku będzie
obchodził swoje 25-lecie. Przez ten czas w jego
szeregach wiele się zmieniało, ale jedno pozostało
po dziś dzień – ogromna miłość do muzyki. To właśnie
z tego powodu wielu członków chóru jest w nim od
samego początku i nie wyobraża sobie swojego
odejścia z „Cantus Decus”. – W chórze jest sporo
osób, które pamiętają jego początki i cały czas
bardzo się angażują – mówi dyrygent Tomasz Cichocki.
– Przychodzą regularnie na próby, chętnie się
udzielają i występują.
A ci, którzy
dołączyli niedawno, teraz czują się tu jak w
rodzinie – zdradza dyrygent. Jak twierdzą członkowie
chóru, sekretem więzi, która ich łączy jest
niezwykła atmosfera. – Wszyscy czujemy się tu
świetnie, bo jest to dla nas odskocznia od dnia
codziennego, ogromna przyjemność i jeszcze większa
satysfakcja, jaką daje wspólne śpiewanie – wyjaśnia
Ryszard Mądrawski, prezes chóru. Zgadza się z nim
Janina Bertman. – Jesteśmy bardzo zżytym gronem,
które kocha śpiew, mimo różnego przygotowania
muzycznego – mówi pani Janina. – Skład wciąż się
zmienia, ale wszystkich przyjmujemy z otwartymi
ramionami i zawsze cieszymy się, gdy dołącza ktoś
nowy – dodaje członkini chóru.

Dyrygent bardzo dba,
aby repertuar był urozmaicony. – Staram się dobierać
utwory tak, żeby wciąż coś się zmieniało, dlatego
często sięgamy po nowości – mówi T. Cichocki. –
Śpiewamy więc nie tylko pieśni religijne,
patriotyczne, ale też biesiadne i rozrywkowe,
repertuar jest naprawdę bogaty – wyjaśnia dyrygent.
Bardzo podoba się to członkom chóru.
– W chórze jestem od 4
lat i już zauważyłam, że na pewno nie można się tu
nudzić – zdradza Anna Harazińska, jedna z
najbardziej utalentowanych solistek „Cantus Decus”.
– Wykonujemy różnorodne pieśni, niektóre są na
bardzo wysokim
poziomie, dlatego wciąż
ćwiczymy własne umiejętności i kształcimy swój głos
pod różnym kątem – dodaje pani Anna.
„Cantus Decus” ma na
swoim koncie wiele koncertów i sukcesów, m.in.
wyróżnienie na Festiwalu Piosenki Lwowskiej, ale
jego członkowie nie przywiązują wagi do wygranych.
– Celem chóru
jest przede wszystkim jego trwanie, a to, czy po
drodze zdarzają się sukcesy, nie jest istotne – mówi
muzyk Jan Kupczyński, jeden z założycieli „Cantus
Decus”. – Chór ma czerpać przyjemność z tego, co
robi i dostarczać doznań publiczności, to są jego
prawdziwe i najważniejsze osiągnięcia – dodaje J.
Kupczyński.

Chór jest wciąż otwarty
na nowych członków i przyjmuje zarówno osoby z
wykształceniem muzycznym, jak i bez. – Może do nas
przystąpić każdy, kto lubi muzykę i chce z nami
śpiewać, nie ma ograniczeń wiekowych ani muzycznych
– zapewnia T. Cichocki. – Wystarczy przyjść na
którąś z naszych prób, wszyscy są tutaj mile
widziani – dodaje dyrygent.
Próby chóru odbywają
się w każdy wtorek i w każdy czwartek o godz. 18.00
w sali nr 13 Strzeleckiego Ośrodka Kultury.
Renata Obiała