PIKNIK W SŁOŃCU
I W DESZCZU
Przemiennie, w słońcu i deszczu piknikowali
strzelczanie na zorganizowanym przez
Stowarzyszenie Rodzin Katolickich i miejscowy
ośrodek kultury - V Pikniku Rodzinnym.
Początek familijnej imprezy, która odbyła się w
niedzielę 31 mają był słoneczny i niemalże upalny.
Na scenie
prezentowały się lokalne zespoły artystyczne i
soliści (scholka dziecięca,
piosenkarka Jolanta Urda i inni). Dzieci edukowały
się przyrodniczo w stoisku strzeleckiego
nadleśnictwa, nad Rynkiem unosił się zapach cukrowej
waty, domowych wypieków i przepysznej grochówki,
przyrządzonej przez siostry - Leokadię Kukiełka i
Janinę Stuchly.
Początkowo smagani
promieniami słońca strzelczanie chronili się przed
upałem w cieniu
parasoli piknikowego browaru. Jednakże wraz z
upływem czasu, chmurzyło się co raz bardziej i
wreszcie, w końcówce występu disco - polowego
zespołu „Adonis” lunęło.
Później również
było nieciekawie.
Deszcz ustał nieco
podczas losowania nagród w tradycyjnej loterii
fantowej, z której dochód przeznaczono na tegoroczną
pielgrzymkę rowerową. Tutaj emocje sięgały zenitu,
gdyż za kupiony za jedyne pięć złotych los można
było wygrać nagrodę o dużo, dużo większej wartości.
Wielkim
szczęśliwcem okazał się strzelczanin, Henryk
Pietruszka, który wylosował główną nagrodę loterii -
telewizor plazmowy. - Czy cieszę się z wygranej ?
Oczywiście ! Jednak przyznaje się, że mam w życiu
szczęście. Dlaczego ? Ponoć urodziłem się w czepku.
Dwa lata
temu także miałem szczęśliwy los, wygrałem wtedy
mikrofalówkę - powiedział z uśmiechem na ustach pan
Henryk.
Tradycyjny piknik
zakończył się zabawą taneczną pod deszczowymi
chmurami, w rytm porywającej muzyki dobiegniewskiego
zespołu „No Problem”.
A więc do
następnego, bardziej pogodnego pikniku …
Grzegorz Graliński