|
|
|
|
|
|
|
| |
|
|

|
| |
|
Strzelecki Klub Filmowy, to najmłodsza sekcja w
SOK-u, która od razu spotkała się z dużym
zainteresowaniem kinomanów. SKF proponuje, nie tylko
obejrzenie dobrego filmu w miłej atmosferze, ale
przede wszystkim owocną dyskusję i garść informacji,
które mogą zaskoczyć niejednego miłośnika kina.
>>>
|
| |
|
|
|
Strzelecki Klub Filmowy |
|
|
|
|
|
16 lipca godz. 19.00
Strzelecki Klub Filmowy
"Żywot Bryana" - dzieło Monty Pythona
Takiego filmu w naszym Klubie jeszcze nie
było! Satyryczna opowieść, konwencją
nawiązująca do żywotu Jezusa Chrystusa,
przez jednych uważana za obrazoburstwo,
przez innych okrzyknięta komedią wszech
czasów. „Żywot Bryana” - jedno z
najważniejszych dzieł Monty Pythona – z
pewnością zasługuje na chwilę uwagi i
gorącą, wakacyjną dyskusję.
|
 |
|
|
|
2 lipca godz. 19.00
Pociąg życia – tragikomedia o Holocauście
Z
okazji wakacji, w naszym Strzeleckim Klubie
Filmowym nastąpiły drobne zmiany. Dotyczą one
repertuaru, który w okresie letnim będzie nieco
lżejszy i weselszy. Nie zabraknie jednak
refleksji, która w dobrej komedii zawsze jest
obecna.
„Pociąg życia” to film, który u niektórych od
początku wzbudzał kontrowersje. Tragikomedia o
Holocauście wydawała się rzeczą nie do
przyjęcia. Jednak dzieło rumuńskiego reżysera
Radu Mihaileanu, który pochodzi z rodziny
żydowskiej, spotkało się z dość dużym
zainteresowaniem i pochwałą krytyków filmowych.
Zapraszamy do obejrzenia tej nieco wzruszającej,
zabawnej, ale nie pozbawionej refleksji
tragikomedii o historii żydowskiego miasteczka w
obliczu II wojny światowej.
|
 |
|
|
|
18 czerwca
godz. 19.00
Samotari
W Strzeleckim
Klubie Filmowym czas na kino czeskie. Na
najbliższym spotkaniu zobaczymy dzieło
Davida Ondriceka pt. „Samotni”, laureata 16.
Warszawskiego Festiwalu Filmowego.
Jest to
opowieść o samotności i zagubieniu jednostki
we współczesnym świecie, oprawiona iście
czeskim humorem. Film, mimo komediowej
otoczki, zawiera głębokie i poważne
refleksje, które chcemy wyłowić razem z
Państwem.
Spotkanie
odbędzie się 18 czerwca o godz. 19.00 w sali
nr 13 w SOK-u.
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
28
maja 2010r.
|
|
|
Strzelecki Klub Filmowy
>>>
Generał Nil w Strzelcach
Mimo że Strzelecki Klub Filmowy działa
już od kilku miesięcy, po raz pierwszy
na jego spotkaniu gościł aktor. Olgierd
Łukaszewicz - znany z takich produkcji
jak „Generał Nil”, „Brzezina”, czy
„Seksmisja”, opowiedział o swojej
karierze i przedstawił kilka ciekawostek
prosto z planu filmowego.
Spotkanie z aktorem, które odbyło się 28
maja w ramach piątkowych spotkań SKF,
przyciągnęło do SOK-u fanów i miłośników
kunsztu aktorskiego Olgierda
Łukaszewicza. Gość rozpoczął spotkanie w
prawdziwie teatralnym stylu –
zaprezentował publiczności swoje
aktorskie umiejętności monologiem, za co
został nagrodzony gromkimi brawami.
Aktor opowiedział również gościom o
początkach swojej kariery filmowej i
teatralnej, przypomniał także pierwsze
produkcje, w których brał udział, a
które dziś są kultowymi pozycjami.
Zaprezentował przy tym unikatowe
fotografie z prywatnego zbioru, które
utrwaliły wspomnienia z planu filmowego.
O. Łukaszewicz wielokrotnie wspomniał
także swoich kolegów i koleżanki, z
którymi współpracował przez ponad 40 lat
swojej kariery. – Tak się złożyło, że od
początku kariery filmowej pracowałem z
wielkimi reżyserami, nauczyli mnie oni
wiele dobrego, jeśli chodzi o aktorstwo
– mówił Olgierd Łukaszewicz. Aktor
wspomniał również swój pobyt w
Niemczech, który zaowocował licznymi
wystąpieniami na deskach tamtejszego
teatru. Publiczność miała przy tym
okazję posłuchać inwokacji z „Pana
Tadeusza” w języku niemieckim, który O.
Łukaszewicz zna doskonale. – Niemiecka
publiczność trochę różni się od polskiej
– zdradził Olgierd Łukaszewicz. – Tam
ludzie przychodzą tłumnie do teatru,
bardzo doceniają sztukę i kulturę –
dodał. Gość opowiedział również o swoich
ostatnich produkcjach, m.in. o bijącym
popularność filmie historycznym
„Generale Nilu”, w którym zagrał postać
gen. Fieldorfa. Jednocześnie wspomniał,
że na tą wymarzoną rolę wciąż jeszcze
czeka. – Chciałbym zagrać Don Kichota,
ale mam na niego swój własny pomysł i
właśnie według niego chciałbym go
zrealizować. Być może kiedyś się uda –
wyznał aktor.
|

Z.
S. : Czy po raz pierwszy jest Pan w
Strzelcach?
O.Ł. :
Tak, jestem tu po raz pierwszy. Wcześniej
bywałem jedynie w okolicy, niedawno byłem w
Drezdenku na spotkaniu z tamtejszymi
uczniami. Moja córka natomiast była tu
kiedyś i z jej pobytem wiąże się ciekawa
historia.
Z.
S. Nasi czytelnicy zapewne chętnie ją
poznają.
O.Ł. :
To bardzo miła historia, więc z
przyjemnością ją opowiem. Otóż moja córka
brała kiedyś udział w wymianach
polsko-niemieckich. Jedna z takich wymian
odbywała się w Strzelcach i córka tu
przyjechała. Nie znam szczegółów, ale wiem,
że na boisku Łucznika poznała swojego
obecnego męża.
Z.
S. : Wziął Pan udział w jednym ze spotkań
Strzeleckiego Klubu Filmowego, jak wrażenia?
O. Ł. :
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony!
Strzelecka publiczność okazała się niezwykle
przyjazna i chłonna wiedzy. To sama
przyjemność uczestniczyć w spotkaniach z
takimi ludźmi. Słyszałem, że działają też u
was koła filmowe i teatralne, bardzo
popieram takie działania.
Z.
S. : Czy wobec tego mógłby Pan udzielić
jakichś rad młodzieży, która marzy o
karierze aktorskiej?
O. Ł. :
Mam wielu kolegów po fachu, którzy pochodzą
z małych miejscowości. Uważam, że aby zostać
aktorem, nie trzeba mieszkać w wielkim
mieście. Talent może urodzić się w zupełnie
nieoczekiwanym miejscu. Ważne jest, że
młodzi ludzie, działają, choćby poprzez
recytowanie wierszy, udzielanie się w kołach
teatralnych, występowanie w kabaretach.
Każda forma jest dobra. Najlepsza droga to
jednak zawodowe szkoły, które przygotują do
zawodu aktora. Młodzi ludzie bardzo aktywnie
działają teraz na polu filmowym.
Z.
S. : A jakie były pana początki? Dlaczego
zdecydował się Pan zostać aktorem?
O. Ł. :
Po prostu przyszedł taki czas, gdy poczułem,
że mnie do tego ciągnie. Uczyłem się na
pamięć wierszy, recytowałem je, występowałem
w różnych przedstawieniach. Później
zdecydowałem się na Państwową Wyższą Szkołę
Teatralną w Krakowie. Już na studiach
zacząłem grać, ale moja przygoda z filmem i
teatrem na dobre zaczęła się po studiach.
Z.S.
: Ma Pan na swoim koncie imponujący dorobek
artystyczny, nad czym Pan teraz pracuje?
O. Ł. :
W Teatrze Polskim właśnie skończył się
sezon, wystawialiśmy „Szewców” Witkacego,
gdzie gram rolę Majstra. Zbliżają się
wakacje, więc będę na Helu, gdzie organizuję
plenerowe przedstawienia teatralne. Cieszą
się dużą popularnością. Poza tym w lipcu
będę miał zdjęcia do filmu Jacka Bromskiego.
Z.S.
: Czy możemy liczyć, że jeszcze kiedyś nas
Pan odwiedzi?
O. Ł. :
Chętnie przyjadę do Was raz jeszcze, ale
chciałbym tu przyjechać z jakimś pokazem
przedstawieniem. Być może się uda.
Z.S.
:Dziękuję za rozmowę.
|
|
Z.S. Ziemia Strzelecka |
|

"Vincent"
i "Gnijąca panna młoda"
Piątek
, 7 maja 2010,
godz.20.00 |
Tim Burton to jedna z największych
indywidualności kina współczesnego, jego
twórczość niektórych zachwyca, a innych
przeraża, ale nigdy nie można przejść
wobec niej obojętnie. Burtonowskie filmy
są niesamowitym zlepkiem czarnego
humoru, horroru i niebanalnych pomysłów
na przedstawienie codziennych spraw.
Na spotkaniu obejrzymy dwa kultowe
dzieła Burtona, które zawierają esencję
jego twórczości: krótkometrażowy film
animowany "Vincent" i czarną komedię
"Gnijąca panna młoda". Zastanowimy się
także, co mogło zainspirować tego
kultowego już reżysera.
|
|
|
|
|
|
|
|

"ZIEMIA NICZYJA"
Piatek,
23 KWIETNIA 2010,
godz.
20:00 SOK,
Sala nr 13
|
Kolejny film,
który obejrzymy w ramach naszego spotkania,
to opowieść o tym, jak dwóch żołnierzy z
wrogich obozów jest zmuszona zakopać topór
wojenny, by ratować życie. Spróbujemy
odnieść historię do naszej współczesnej
rzeczywistości, zastanawiając się, czy
dążenie do wspólnego dobra ma rację bytu w
dobie konfliktów i walki o własne interesy.
„Ziemia
niczyja” - film bośniackiego reżysera
Danisa Tanovica został obsypany licznymi
nagrodami i wyróżnieniami, m.in.: Oscarem i
Złotym Globem w 2002 r. za najlepszy film
zagraniczny oraz Cezarem w 2002 r. za
najlepszy debiut reżyserski.
|

|
|

„Grobowiec
świetlików”
–
pełnometrażowy film animowany
Środa, 31
marca 2010, godz.20.00
|
Na najbliższym
spotkaniu zostanie zaprezentowany obraz II wojny
światowej w Japonii. „Grobowiec świetlików”,
który powstał na podstawie autentycznych przeżyć
i wspomnień, pokaże nam tragizm wojny widziany
oczami dzieci. Film, osadzony w kulturze
japońskiej, jest też doskonałą okazją do
zaprezentowania gatunku anime.
„Grobowiec
świetlików” – pełnometrażowy film animowany
z 1988 r., opowiadający historię rodzeństwa na
tle tragicznych skutków II wojny światowej. Film
został uznany przez krytyków za arcydzieło kina
anime
i najważniejszy
film antywojenny wszechczasów. Czy słusznie?
Zobaczmy sami.
|
|
|
|
|
|
|
 |
|
|
|
|

Ekstrawaganckie kino nieme
Gabinet
doktora Caligari / Pies andaluzyjski
Piatek,
19 marca 2010,
godz.
19:00 SOK,
Sala nr 13
|
„Pies
andaluzyjski” i „Gabinet doktora Caligari”
Nasze najbliższe
spotkanie to zderzenie z kinem niemym. Zostaną
zaprezentowane dwa filmy, które ówcześnie
wzbudziły niemały skandal. Odbędziemy więc
niezapomnianą wyprawę do świata
surrealistycznego podczas projekcji „Psa
andaluzyjskiego”, a następnie przeniesiemy się
do ekspresjonistycznego „Gabinetu doktora
Caligari”. Filmy te, choć pochodzą z lat 20-tych
ubiegłego wieku, wciąż szokują, skłaniając widza
do podróży w głąb własnej wyobraźni i
poszukiwania istoty człowieczeństwa.
|
|
|
|
| |

POLSKA KRONIKA FILMOWA
PROPAGANDA PRL-U
Piatek,
5 marca 2010, godz. 20:00 SOK,
Sala nr 13
|
Nasze najbliższe
spotkanie zostanie poświęcone Polskim Kronikom
Filmowym, które w okresie
PRL-u nie tylko dostarczały rozrywki i informacji z
kraju, ale przede wszystkim były narzędziem propagandy
komunistycznej. Zobaczymy krytykę podstępnych
imperialistów, pochwałę prężnych PGR-ów i wiele innych
tematów ukochanych przez ówczesną władzę. |
| |
|
|
|
| |

Dzieci niebios (Children of Heaven)
Piatek, 19
lutego 2010, godz. 19:00 SOK,
Sala nr 13
|
Mimo
małej popularności, cieszące się dużym uznaniem
krytyków, nagradzane i doceniane na festiwalach
filmowych, często nominowane do Oscara.
„Dzieci niebios”
– prosta historia z głębokim przesłaniem o chłopcu,
który zgubił siostrzane buty.
Film
zdobył Nagrodę Publiczności na Warszawskim
Międzynarodowym Festiwalu Filmowym, a w 1999 r.
został nominowany do Oscara za najlepszy film
nieanglojęzyczny.
|
| |
|

Oskarowe animacje
TANGO, HARVIE KRUMPET, KATEDRA
Piatek, 5 lutego 2010, godz. 19:00
SOK, Sala nr 13
|
|

Alfred Hitchcock
"PSYCHOZA"
- czy
jeszcze straszy?
Wtorek, 19
stycznia 2010, godz. 20:00
SOK, Sala nr 13
|
|
| |
|
| |
|
| |
|
|
DLA
MIŁOŚNIKÓW KINA
Strzelecki Klub Filmowy, to najmłodsza sekcja w
SOK-u, która od razu spotkała się z dużym
zainteresowaniem kinomanów. SKF proponuje, nie tylko
obejrzenie dobrego filmu w miłej atmosferze, ale
przede wszystkim owocną dyskusję i garść informacji,
które mogą zaskoczyć niejednego miłośnika kina.
– Klub
powstał po to, aby rozwinąć zainteresowanie filmem
na terenie naszej gminy – mówi Eryk Szurko, dyrektor
SOK-u. – W wielu miastach działają kluby filmowe,
dlatego postanowiliśmy wprowadzić taką atrakcję
także w Strzelcach – dodaje dyrektor.

W
działalność SKF zaangażowali się lokalni miłośnicy
kina, którzy proponują pokaz wybranych filmów, a
następnie inicjują dyskusję na temat ich
problematyki. – Pokazujemy filmy, które wywarły
wpływ na rozwój kinematografii, albo poruszają jakiś
problem, skłaniając do refleksji i myślenia –
wyjaśnia Adam Król, jeden z założycieli klubu. – Po
seansie proponujemy rozmowę, aby poznać opinie
uczestników spotkania, zachęcić do dzieleniasię
swoimi wrażeniami. Sami także jesteśmy gotowi na
wszelkie pytania, mamy w zanadrzu sporo ciekawostek
i informacji – zapewnia Adam.
Organizatorzy spotkań klubu są też otwarci na
propozycje i sugestie uczestników. Każdy może
zaproponować, co chciałby obejrzeć i o czym chciałby
podyskutować. – Nikogo do rozmowy nie zamierzamy
jednak zmuszać, to jest otwarta propozycja, z której
każdy może skorzystać wyrażając swoją opinię albo
zadając pytania – mówi jeden z organizatorów Patryk
Bagiński. SKF nie zamierza poprzestać tylko na
seansach i dyskusjach, opiekunowie klubu planują w
przyszłości zapraszać na spotkania reżyserów,
aktorów, scenarzystów. – Na pewno
sekcja
rozwinie swoją ofertę, jeśli spotka się z
zainteresowaniem mieszkańców i uda nam się stworzyć
grupę osób, która będzie regularnie przychodziła na
spotkania – zdradza Adam Król.
Na brak
zainteresowania SKF nie może na razie narzekać. Na
pierwsze spotkanie przyszła spora grupa miłośników
kina, byli wśród nich zarówno starsi, jak i młodsi
strzelczanie, którzy chętnie wzięli udział w
dyskusji. – W naszym mieście brakowało takich
klubów, a to jest naprawdę ciekawa oferta dla
wszystkich, którzy lubią dobre filmy i chcą je
obejrzeć w miłej atmosferze – stwierdził Dawid
Jaworski, który na spotkanie przyszedł z grupą
znajomych. Zgodził się z nim Paweł Łochunko.
– Bardzo podoba mi się ten pomysł, świetna
propozycja i to nie tylko dla tych, którzy coś
wiedzą o kinie. Na pewno będę regularnie przychodził
na spotkania – zapewniał Paweł po projekcji filmu.
SKF
jest skierowany do wszystkich, którzy interesują się
kinem, albo dopiero poznają świat kinematografii.
Nie ma ograniczeń wiekowych z wyjątkiem seansów
przeznaczonych dla osób pełnoletnich. – O tym, czy
dane spotkanie będzie miało ograniczenie wiekowe,
poinformujemy na plakacie – mówi Eryk Szurko. – Na
naszej stronie internetowej będziemy zamieszczać
plakaty informujące o kolejnych seansach – dodaje
dyrektor. Następne spotkanie SKF odbędzie się 5
lutego o godz. 19.00 w sali nr 13 w SOK-u.
Organizatorzy tym razem zapraszają na pokaz
oscarowych filmów animowanych. Szczegóły będą
dostępne na plakatach i na stronie internetowej
SOK-u.
R O
|
| |
|
|
|
|
| |
|