Strzelecki Klub Filmowy, to najmłodsza sekcja w
SOK-u, która od razu spotkała się z dużym
zainteresowaniem kinomanów. SKF proponuje, nie tylko
obejrzenie dobrego filmu w miłej atmosferze, ale
przede wszystkim owocną dyskusję i garść informacji,
które mogą zaskoczyć niejednego miłośnika kina.
>>>
Strzelecki Klub Filmowy
1
kwietnia 2011
Czas na
komedię
Po „Samotnym marcu” czas na sporą dawkę
śmiechu. Jako pierwszy będzie nas
rozśmieszał Charlie Chaplin – mistrz kina
niemego, ikona komedii, najbardziej
rozpoznawalny aktor świata.
„Dzisiejsze czasy” to satyra społeczna na
industrializację. Zabawna opowieść o
robotniku, który przez pracę oszalał i
wylądował w szpitalu psychiatrycznym.
Komedia, mimo upływu lat, jest wciąż bardzo
aktualna, porusza bowiem problemy, z którymi
zmaga się niejeden współczesny pracownik.
Zobaczmy wspólnie mistrza komedii w akcji!
Zapraszamy w piątek 1 kwietnia 2011
r. o godz. 19.00 do Spichlerza.
Po seansie
konkurs filmowy – do wygrania podwójne
zaproszenia do kina „Helios”!
18 marca
Zapraszamy
Państwa na kolejne, ostatnie już spotkanie z
„Samotnym Marcem”.
Tym razem
obejrzymy japońską produkcję pt.
„Tokijska opowieść”.
Jest to
wzruszająca historia starszego małżeństwa,
które wyrusza do Tokio, by odwiedzić swoje
dzieci. Niestety, okazuje się, że dzieci nie
mają na nic czasu. Film w wyjątkowy sposób
porusza problem samotności i przepaści, jaka
dzieli starsze pokolenie od młodszego.
Projekcja odbędzie się w piątek
18 marca 2011 r. o godz. 19.00 w Spichlerzu
11 marca
Strzelecki Klub Filmowy
„Pogrzeb
świerszcza”
- projekcja
Strzeleckiego Klubu Filmowego
W ramach naszego cyklu pt. „Samotny Marzec”
chcemy zaproponować Państwu film, który w
szczególny sposób porusza problem
samotności.
Tym razem
bohaterem będzie dziecko – mały chłopczyk,
którego rodzice są całkowicie pochłonięci
karierą zawodową. Maluch pragnie, by
poświęcili mu nieco uwagi, ale oni nie mają
na nic czasu. W tajemnicy przed rodzicami,
chłopczyk kupuje sobie. świerszcza, którego
chowa przed ich wzrokiem. Niestety, po
jakimś czasie stworzonko zdycha. Chłopiec
znów zostaje sam.
11 marca 2011
r., godz. 19.00
Spichlerz
18 lutego
„Mary i Max” -
Jak znaleźć pokrewną duszę?
Dwie całkiem różne osoby z
dwóch krańców świata, dwie samotne dusze,
które pragną kogoś bliskiego, outsiderzy w
najczystszym wydaniu – oto z czym chcemy
zmierzyć się na najbliższym kole filmowym.
Opowiedziana za pomocą plastelinowej
animacji, ale przy tym wszystkim
niewiarygodnie prawdziwa – historia, która
wydarzyła się naprawdę.
Już 18 lutego o godz. 19.00
zapraszamy na projekcję „Mary i Max” – filmu
Adama Elliota, jednego z najlepszych
reżyserów animacji plastelinowej.
Uwaga!!! Tym
razem spotkamy się w Spichlerzu!
Po projekcji odbędzie się
losowanie zaproszeń do kina Helios.
4 lutego
Surrealizm po
czesku -„Mały Otik”
Po raz drugi dla naszych klubowiczów
przygotowaliśmy surrealistyczną propozycję.
Tym razem
będzie ona w czeskim wykonaniu.
Zobaczymy
„Małego Otika”,
historię, w której wszystko się może
zdarzyć. Historię, w której miłość matczyna
pobudza do życia… kawałek drewna.
Co z tego
wyniknie i czy drewniany Otik ma szansę stać
się człowiekiem – o tym przekonamy się już w
piątek 4 lutego o 19.30 w sali nr 13
Strzeleckiego Ośrodka Kultury.
Na spotkaniu również zostaną rozlosowane
ZAPROSZENIA DO KINA HELIOS!!!
Już rok
jesteśmy z Wami! Przez ten czas obejrzeliśmy
kilkanaście filmów, które dzięki Wam nabrały
nowego wymiaru i znaczenia. Specjalnie dla
naszych klubowiczów przygotowaliśmy więc
miłą niespodziankę!
Obejrzymy również film, który jest naszym
polskim typem na Oscary 2011. „Wszystko, co
kocham” Jacka Borcucha, to historia
nastolatków, których młodość upływa pod
znakiem lat 80. Nie interesują ich
polityczne zawieruchy ani sprawy życia
codziennego. Ich największą miłością jest
muzyka i to ona odgrywa w filmie
najważniejszą rolę.
Zapraszamy już 14 stycznia 2011
roku o godz. 19.30 do sali nr 13
Strzeleckiego Ośrodka Kultury.
17 grudnia
2010
„Slumdog. Milioner z ulicy”
Największe
oscarowe zaskoczenie
42 nagrody filmowe, w tym 8 Oscarów i 2
Złote Globy ... Opowieść o ubogich dzieciach
z hinduskich slumsów podbiła serca widzów i
krytyków na całym świecie. W całej dyskusji
nie mogło jednak zabraknąć krytycznych
głosów. Jesteśmy jednak ciekawi, co na temat
filmu powiedzą nasi klubowicze. Czy
przypadnie Wam do gustu „Slumdog. Milioner z
ulicy”? Zapraszamy na projekcję i dyskusję
już
17
grudnia 2010 r. o godz. 19.30 w sali nr 13.
3 grudnia
2010
ZAPRASZA
"Złodzieje
rowerów"
-
Vittorio De Sica
Już 3
grudnia 2010 r. o godz. 19.30 zapraszamy
na spotkanie z kinem włoskiego
neorealizmu. To jeden z najważniejszych
nurtów w kinematografii światowej, który
wywarł ogromny wpływ na współczesną
twórczość.
Film
„Złodzieje rowerów”,
dzieło Vittorio De Sica, do dziś
uznawany jest za reprezentatywne dzieło
nurtu neorealizmu. Prosta historia o
biednym robotniku i jego skradzionym
rowerze, jest idealnym przykładem
artystycznego umiaru i równowagi, który
do dziś oddziałuje na widza z taką samą
siłą, jak 60 lat temu.
Przenieśmy się więc do powojennych
Włoch, w których prości ludzie walczą o
lepszy byt dla swojej rodziny,
wykorzystując wszystkie możliwe środki.
3
grudnia 2010 r. o godz. 19.30
19
listopada
Czas na dokument
Na najbliższym spotkaniu zobaczymy film
dokumentalny, który porusza niezwykle
trudny temat niepełnosprawności i życia
codziennego upośledzonych osób. 23-letni
Przemek jest niepełnosprawny, nie
potrafi umiejętnie komunikować się z
otoczeniem. Walczy jednak o normalne
życie, o normalne relacje z otoczeniem.
Jakie są tego efekty?
Dokument jest jedną z najstarszych form
w kinematografii, dzięki niemu w pełni
można zobrazować dany problem,
zagadnienie, czy wydarzenie. Istotą
filmu dokumentalnego jest realność,
która przemawia sugestywnie do widza.
Czy film, który wkrótce zobaczymy,
przemówi do nas?
Przekonajmy się sami
19
listopada 2010 r. o godz. 19.30 w sali
nr 13 w SOK-u.
19 listopada 2010 r. o
godz. 19.30
12 listopada 2010
„Chmura”
Gregora Schnitzlera
Co byś zrobił, gdyby nagle wybuchnęła
elektrownia atomowa?
Na to pytanie odpowiada niemiecki film pt.
„Chmura” z 2006 r. Grupa nastolatków z
Edersbergu, która do tej pory borykała się z
codziennymi,
przyziemnymi problemami, nagle doświadcza
katastrofy atomowej. Początkowy chaos i
niemoc trzeba opanować i poradzić sobie w
nowej rzeczywistości.
Film jest niezwykłą opowieścią o tym, jak
szybko przychodzi nam dorosnąć w obliczu
wielkiej tragedii. Przez niektórych krytyków
„Chmura” zaliczana jest do gatunku
science-fiction, ale czy na pewno jest to
tylko fantastyka?
Na projekcję „Chmury” („Die Wolke”)
zapraszamy już 12 listopada 2010 r. o godz.
19.30 w sali nr 13 SOK-u.
„Miasteczko Halloween”
Tima Burtona
Tuż przed Halloween dla naszych klubowiczów
przygotowaliśmy specjalną niespodziankę –
animację Tima Burtona, w której upiory idemony
hucznie obchodzą swoje święto. Upiory, tak
jak ludzie, czasem pragną zmian, w związku z
czym na kolejne Halloween postanawiają
uprowadzić … św. Mikołaja.
Jak skończy
się ta historia?
Przekonajmy się sami 29 października o godz.
19.30
w sali nr 13. Zapraszamy!
JUNO
czyli komedia o dorastaniu w
przyspieszonym tempie
Najbliższe spotkanie Strzeleckiego Klubu
Filmowego zostanie poświęcone analizie kina
socjologicznego.
Pod tą zagadkową nazwą kryje się pozornie
banalna historia. Młodziutka dziewczyna
zachodzi w ciążę, ten fakt całkowicie
zmienia jej życie. Jak poradzi sobie z tą
wiadomością ona i jej otoczenie? Co można
zrobić w tej sytuacji? Odpowiedzi jest
wiele, a każda z nich to inna postawa
moralna, z którą przyjdzie zmierzyć się
widzowi.
Zapraszamy na film „Juno” w reżyserii Jasona
Reitmana, który został obsypany nagrodami.
Zdobył m.in. Oscara i nagrodę BAFTA za
najlepszy scenariusz oryginalny.
Spotkanie odbędzie się 1 października 2010
r. o godz. 19.30 w sali nr 13 Strzeleckiego
Ośrodka Kultury.
24
września o godz. 19.30
„Pachnidło -
Historia mordercy”
Tym razem zapraszamy Państwa
wpodróż
do XVIII wiecznej Francji.
Zobaczymy niesamowite
widowisko, efektowne
kostiumy i zapierającą dech
w piersiach scenografię.
Zobaczmy też człowieka,
który dla swojej pasji jest
w stanie zrobić wszystko.
Człowieka, który posunie się do
morderstwa, by stworzyć
najbardziej idealny zapach
świata.
„Pachnidło”, to film, który
jest adaptacją powieści,
przez lata uważaną za bardzo
trudną do sfilmowania.
Przeniesienia jej na ekran
spróbował Tom Tykwer -
niemiecki reżyser,
kompozytor i scenarzysta.
Czy mu się to udało? Na to
właśnie pytanie spróbujemy
znaleźć odpowiedź podczas
spotkania SKF.
Zapraszamy na seans
24 września o godz. 19.30 w
sali nr 13 Strzeleckiego
Ośrodka Kultury. Wstęp wolny
17 września o godz. 19.30.
Po
wakacyjnej przerwie, wyruszamy w świat kina
japońskiego. Tym razem obejrzymy malowniczy
film A. Kurosawy pt. „Sny”.
Słynny
japoński reżyser, inspirowany twórczością
Van Gogh’a i swoimi marzeniami sennymi,
przeniesie nas w niezwykły, baśniowy świat,
w którym wszystko jest możliwe. Film,
naszpikowany symboliką, jest nieśpieszną
podróżą po 8 snach Kurosawy. Czy uda nam się
rozszyfrować, o czym tak naprawdę śnił król
japońskiego kina?
16 lipca godz. 19.00
Strzelecki Klub Filmowy
"Żywot Bryana" - dzieło Monty Pythona
Takiego filmu w naszym Klubie jeszcze nie
było! Satyryczna opowieść, konwencją
nawiązująca do żywotu Jezusa Chrystusa,
przez jednych uważana za obrazoburstwo,
przez innych okrzyknięta komedią wszech
czasów. „Żywot Bryana” - jedno z
najważniejszych dzieł Monty Pythona – z
pewnością zasługuje na chwilę uwagi i
gorącą, wakacyjną dyskusję.
2 lipca godz. 19.00
Pociąg życia – tragikomedia o Holocauście
Z
okazji wakacji, w naszym Strzeleckim Klubie
Filmowym nastąpiły drobne zmiany. Dotyczą one
repertuaru, który w okresie letnim będzie nieco
lżejszy i weselszy. Nie zabraknie jednak
refleksji, która w dobrej komedii zawsze jest
obecna.
„Pociąg życia” to film, który u niektórych od
początku wzbudzał kontrowersje. Tragikomedia o
Holocauście wydawała się rzeczą nie do
przyjęcia. Jednak dzieło rumuńskiego reżysera
Radu Mihaileanu, który pochodzi z rodziny
żydowskiej, spotkało się z dość dużym
zainteresowaniem i pochwałą krytyków filmowych.
Zapraszamy do obejrzenia tej nieco wzruszającej,
zabawnej, ale nie pozbawionej refleksji
tragikomedii o historii żydowskiego miasteczka w
obliczu II wojny światowej.
18 czerwca
godz. 19.00
Samotari
W Strzeleckim
Klubie Filmowym czas na kino czeskie. Na
najbliższym spotkaniu zobaczymy dzieło
Davida Ondriceka pt. „Samotni”, laureata 16.
Warszawskiego Festiwalu Filmowego.
Jest to
opowieść o samotności i zagubieniu jednostki
we współczesnym świecie, oprawiona iście
czeskim humorem. Film, mimo komediowej
otoczki, zawiera głębokie i poważne
refleksje, które chcemy wyłowić razem z
Państwem.
Spotkanie
odbędzie się 18 czerwca o godz. 19.00 w sali
nr 13 w SOK-u.
4 czerwca
godz. 19.00
Zapraszamy do obejrzenia biografii
człowieka, który odegrał znaczącą rolę w
historii wojennej Polski. Człowieka
znienawidzonego przez sowiecką władzę,
ukochanego przez polskich żołnierzy,
człowieka, o którym historia często
zapomina. Zapraszamy do obejrzenia "Generała
Nila" - filmu o gen. Auguście Emilu
Fieldorfie, którego znakomicie zagrał
Olgierd Łukaszewicz.
Projekcja odbędzie się w piątek 4 czerwca
2010 r.
o godz. 19.00 w sali nr 13.
28
maja 2010r.
Generał Nil w Strzelcach
Mimo że Strzelecki Klub Filmowy działa
już od kilku miesięcy, po raz pierwszy
na jego spotkaniu gościł aktor. Olgierd
Łukaszewicz - znany z takich produkcji
jak „Generał Nil”, „Brzezina”, czy
„Seksmisja”, opowiedział o swojej
karierze i przedstawił kilka ciekawostek
prosto z planu filmowego.
Spotkanie z aktorem, które odbyło się 28
maja w ramach piątkowych spotkań SKF,
przyciągnęło do SOK-u fanów i miłośników
kunsztu aktorskiego Olgierda
Łukaszewicza. Gość rozpoczął spotkanie w
prawdziwie teatralnym stylu –
zaprezentował publiczności swoje
aktorskie umiejętności monologiem, za co
został nagrodzony gromkimi brawami.
Aktor opowiedział również gościom o
początkach swojej kariery filmowej i
teatralnej, przypomniał także pierwsze
produkcje, w których brał udział, a
które dziś są kultowymi pozycjami.
Zaprezentował przy tym unikatowe
fotografie z prywatnego zbioru, które
utrwaliły wspomnienia z planu filmowego.
O. Łukaszewicz wielokrotnie wspomniał
także swoich kolegów i koleżanki, z
którymi współpracował przez ponad 40 lat
swojej kariery. – Tak się złożyło, że od
początku kariery filmowej pracowałem z
wielkimi reżyserami, nauczyli mnie oni
wiele dobrego, jeśli chodzi o aktorstwo
– mówił Olgierd Łukaszewicz. Aktor
wspomniał również swój pobyt w
Niemczech, który zaowocował licznymi
wystąpieniami na deskach tamtejszego
teatru. Publiczność miała przy tym
okazję posłuchać inwokacji z „Pana
Tadeusza” w języku niemieckim, który O.
Łukaszewicz zna doskonale. – Niemiecka
publiczność trochę różni się od polskiej
– zdradził Olgierd Łukaszewicz. – Tam
ludzie przychodzą tłumnie do teatru,
bardzo doceniają sztukę i kulturę –
dodał. Gość opowiedział również o swoich
ostatnich produkcjach, m.in. o bijącym
popularność filmie historycznym
„Generale Nilu”, w którym zagrał postać
gen. Fieldorfa. Jednocześnie wspomniał,
że na tą wymarzoną rolę wciąż jeszcze
czeka. – Chciałbym zagrać Don Kichota,
ale mam na niego swój własny pomysł i
właśnie według niego chciałbym go
zrealizować. Być może kiedyś się uda –
wyznał aktor.
Z.
S. : Czy po raz pierwszy jest Pan w
Strzelcach?
O.Ł. :
Tak, jestem tu po raz pierwszy. Wcześniej
bywałem jedynie w okolicy, niedawno byłem w
Drezdenku na spotkaniu z tamtejszymi
uczniami. Moja córka natomiast była tu
kiedyś i z jej pobytem wiąże się ciekawa
historia.
Z.
S. Nasi czytelnicy zapewne chętnie ją
poznają.
O.Ł. :
To bardzo miła historia, więc z
przyjemnością ją opowiem. Otóż moja córka
brała kiedyś udział w wymianach
polsko-niemieckich. Jedna z takich wymian
odbywała się w Strzelcach i córka tu
przyjechała. Nie znam szczegółów, ale wiem,
że na boisku Łucznika poznała swojego
obecnego męża.
Z.
S. : Wziął Pan udział w jednym ze spotkań
Strzeleckiego Klubu Filmowego, jak wrażenia?
O. Ł. :
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony!
Strzelecka publiczność okazała się niezwykle
przyjazna i chłonna wiedzy. To sama
przyjemność uczestniczyć w spotkaniach z
takimi ludźmi. Słyszałem, że działają też u
was koła filmowe i teatralne, bardzo
popieram takie działania.
Z.
S. : Czy wobec tego mógłby Pan udzielić
jakichś rad młodzieży, która marzy o
karierze aktorskiej?
O. Ł. :
Mam wielu kolegów po fachu, którzy pochodzą
z małych miejscowości. Uważam, że aby zostać
aktorem, nie trzeba mieszkać w wielkim
mieście. Talent może urodzić się w zupełnie
nieoczekiwanym miejscu. Ważne jest, że
młodzi ludzie, działają, choćby poprzez
recytowanie wierszy, udzielanie się w kołach
teatralnych, występowanie w kabaretach.
Każda forma jest dobra. Najlepsza droga to
jednak zawodowe szkoły, które przygotują do
zawodu aktora. Młodzi ludzie bardzo aktywnie
działają teraz na polu filmowym.
Z.
S. : A jakie były pana początki? Dlaczego
zdecydował się Pan zostać aktorem?
O. Ł. :
Po prostu przyszedł taki czas, gdy poczułem,
że mnie do tego ciągnie. Uczyłem się na
pamięć wierszy, recytowałem je, występowałem
w różnych przedstawieniach. Później
zdecydowałem się na Państwową Wyższą Szkołę
Teatralną w Krakowie. Już na studiach
zacząłem grać, ale moja przygoda z filmem i
teatrem na dobre zaczęła się po studiach.
Z.S.
: Ma Pan na swoim koncie imponujący dorobek
artystyczny, nad czym Pan teraz pracuje?
O. Ł. :W Teatrze Polskim właśnie skończył się
sezon, wystawialiśmy „Szewców” Witkacego,
gdzie gram rolę Majstra. Zbliżają się
wakacje, więc będę na Helu, gdzie organizuję
plenerowe przedstawienia teatralne. Cieszą
się dużą popularnością. Poza tym w lipcu
będę miał zdjęcia do filmu Jacka Bromskiego.
Z.S.
: Czy możemy liczyć, że jeszcze kiedyś nas
Pan odwiedzi?
O. Ł. :
Chętnie przyjadę do Was raz jeszcze, ale
chciałbym tu przyjechać z jakimś pokazem
przedstawieniem. Być może się uda.
Z.S.
:Dziękuję za rozmowę.
Z.S. Ziemia Strzelecka
"Vincent"
i "Gnijąca panna młoda"
Piątek
, 7 maja 2010,
godz.20.00
Tim Burton to jedna z największych
indywidualności kina współczesnego, jego
twórczość niektórych zachwyca, a innych
przeraża, ale nigdy nie można przejść
wobec niej obojętnie. Burtonowskie filmy
są niesamowitym zlepkiem czarnego
humoru, horroru i niebanalnych pomysłów
na przedstawienie codziennych spraw.
Na spotkaniu obejrzymy dwa kultowe
dzieła Burtona, które zawierają esencję
jego twórczości: krótkometrażowy film
animowany "Vincent" i czarną komedię
"Gnijąca panna młoda". Zastanowimy się
także, co mogło zainspirować tego
kultowego już reżysera.
"ZIEMIA NICZYJA"
Piatek,
23 KWIETNIA 2010,
godz.
20:00 SOK,
Sala nr 13
Kolejny film,
który obejrzymy w ramach naszego spotkania,
to opowieść o tym, jak dwóch żołnierzy z
wrogich obozów jest zmuszona zakopać topór
wojenny, by ratować życie. Spróbujemy
odnieść historię do naszej współczesnej
rzeczywistości, zastanawiając się, czy
dążenie do wspólnego dobra ma rację bytu w
dobie konfliktów i walki o własne interesy.
„Ziemia
niczyja” - film bośniackiego reżysera
Danisa Tanovica został obsypany licznymi
nagrodami i wyróżnieniami, m.in.: Oscarem i
Złotym Globem w 2002 r. za najlepszy film
zagraniczny oraz Cezarem w 2002 r. za
najlepszy debiut reżyserski.
„Grobowiec
świetlików”
–
pełnometrażowy film animowany
Środa, 31
marca 2010, godz.20.00
Na najbliższym
spotkaniu zostanie zaprezentowany obraz II wojny
światowej w Japonii. „Grobowiec świetlików”,
który powstał na podstawie autentycznych przeżyć
i wspomnień, pokaże nam tragizm wojny widziany
oczami dzieci. Film, osadzony w kulturze
japońskiej, jest też doskonałą okazją do
zaprezentowania gatunku anime.
„Grobowiec
świetlików” – pełnometrażowy film animowany
z 1988 r., opowiadający historię rodzeństwa na
tle tragicznych skutków II wojny światowej. Film
został uznany przez krytyków za arcydzieło kina
anime i najważniejszy
film antywojenny wszechczasów. Czy słusznie?
Zobaczmy sami.
Ekstrawaganckie kino nieme
Gabinet
doktora Caligari / Pies andaluzyjski
Piatek,
19 marca 2010,
godz.
19:00 SOK,
Sala nr 13
„Pies
andaluzyjski” i „Gabinet doktora Caligari”
Nasze najbliższe
spotkanie to zderzenie z kinem niemym. Zostaną
zaprezentowane dwa filmy, które ówcześnie
wzbudziły niemały skandal. Odbędziemy więc
niezapomnianą wyprawę do świata
surrealistycznego podczas projekcji „Psa
andaluzyjskiego”, a następnie przeniesiemy się
do ekspresjonistycznego „Gabinetu doktora
Caligari”. Filmy te, choć pochodzą z lat 20-tych
ubiegłego wieku, wciąż szokują, skłaniając widza
do podróży w głąb własnej wyobraźni i
poszukiwania istoty człowieczeństwa.
POLSKA KRONIKA FILMOWA
PROPAGANDA PRL-U
Piatek,
5 marca 2010, godz. 20:00 SOK,
Sala nr 13
Nasze najbliższe
spotkanie zostanie poświęcone Polskim Kronikom
Filmowym, które w okresie
PRL-u nie tylko dostarczały rozrywki i informacji z
kraju, ale przede wszystkim były narzędziem propagandy
komunistycznej.
Zobaczymy krytykę podstępnych
imperialistów, pochwałę prężnych PGR-ów i wiele innych
tematów ukochanych przez ówczesną władzę.
Dzieci niebios (Children of Heaven)
Piatek, 19
lutego 2010, godz. 19:00 SOK,
Sala nr 13
Mimo
małej popularności, cieszące się dużym uznaniem
krytyków, nagradzane i doceniane na festiwalach
filmowych, często nominowane do Oscara.
„Dzieci niebios”
– prosta historia z głębokim przesłaniem o chłopcu,
który zgubił siostrzane buty.
Film
zdobył Nagrodę Publiczności na Warszawskim
Międzynarodowym Festiwalu Filmowym, a w 1999 r.
został nominowany do Oscara za najlepszy film
nieanglojęzyczny.
Oskarowe animacje
TANGO, HARVIE KRUMPET, KATEDRA
Piatek, 5 lutego 2010, godz. 19:00
SOK, Sala nr 13
Alfred Hitchcock
"PSYCHOZA"
- czy
jeszcze straszy?
Wtorek, 19
stycznia 2010, godz. 20:00
SOK, Sala nr 13
Na pierwszym spotkaniu zostanie zaprezentowany film
Alfreda Hitchcocka pt. "Psychoza". Film ten został
wybrany jako klasyczny przykład wykorzystania suspensu i
budowania napięcia wcelu
uzyskania uczucia strachu u widza bez pokazywania
drastycznych scen. Reżyser stworzył własny,
niepowtarzalny świat, w którym groza ujawniała się w
zupełnie powszednich sytuacjach, a zwykli, szarzy ludzie
niespodziewanie bywali wikłani w morderstwo. Według
Hitchcocka napięcie potęguje się wtedy, gdy widz wie,
czego się spodziewać, ponieważ właśnie oczekiwanie na
nieuniknione jest nie do zniesienia.
Do arcydzieł suspensu należy właśnie doskonale
zmontowana scena pod prysznicem. W trwającej 45 sekund
sekwencji właściciel motelu Norman Bates (Anthony
Perkins) morduje nożem złodziejkę (Janet Leigh).
Sekwencja zawiera 87 ujęć. Grozy tej scenie dodaje
przejmujący, zgrzytliwy podkład skrzypcowy Bernarda
Herrmanna. Film uchodzi ciągle za wzór budowania
napięcia środkami wyłącznie filmowymi.
Nadrzędnym celem spotkania będzie dyskusja, czy takie
filmy mogą budzić grozę wśród współczesnych odbiorców,
nasiąkniętych krwią i brutalnością współczesnych
produkcji.
Strzelecki Klub Filmowy, to najmłodsza sekcja w
SOK-u, która od razu spotkała się z dużym
zainteresowaniem kinomanów. SKF proponuje, nie tylko
obejrzenie dobrego filmu w miłej atmosferze, ale
przede wszystkim owocną dyskusję i garść informacji,
które mogą zaskoczyć niejednego miłośnika kina.
– Klub
powstał po to, aby rozwinąć zainteresowanie filmem
na terenie naszej gminy – mówi Eryk Szurko, dyrektor
SOK-u. – W wielu miastach działają kluby filmowe,
dlatego postanowiliśmy wprowadzić taką atrakcję
także w Strzelcach – dodaje dyrektor.
W
działalność SKF zaangażowali się lokalni miłośnicy
kina, którzy proponują pokaz wybranych filmów, a
następnie inicjują dyskusję na temat ich
problematyki. – Pokazujemy filmy, które wywarły
wpływ na rozwój kinematografii, albo poruszają jakiś
problem, skłaniając do refleksji i myślenia –
wyjaśnia Adam Król, jeden z założycieli klubu. – Po
seansie proponujemy rozmowę, aby poznać opinie
uczestników spotkania, zachęcić do dzieleniasię
swoimi wrażeniami. Sami także jesteśmy gotowi na
wszelkie pytania, mamy w zanadrzu sporo ciekawostek
i informacji – zapewnia Adam.
Organizatorzy spotkań klubu są też otwarci na
propozycje i sugestie uczestników. Każdy może
zaproponować, co chciałby obejrzeć i o czym chciałby
podyskutować. – Nikogo do rozmowy nie zamierzamy
jednak zmuszać, to jest otwarta propozycja, z której
każdy może skorzystać wyrażając swoją opinię albo
zadając pytania – mówi jeden z organizatorów Patryk
Bagiński. SKF nie zamierza poprzestać tylko na
seansach i dyskusjach, opiekunowie klubu planują w
przyszłości zapraszać na spotkania reżyserów,
aktorów, scenarzystów. – Na pewno
sekcja
rozwinie swoją ofertę, jeśli spotka się z
zainteresowaniem mieszkańców i uda nam się stworzyć
grupę osób, która będzie regularnie przychodziła na
spotkania – zdradza Adam Król.
Na brak
zainteresowania SKF nie może na razie narzekać. Na
pierwsze spotkanie przyszła spora grupa miłośników
kina, byli wśród nich zarówno starsi, jak i młodsi
strzelczanie, którzy chętnie wzięli udział w
dyskusji. – W naszym mieście brakowało takich
klubów, a to jest naprawdę ciekawa oferta dla
wszystkich, którzy lubią dobre filmy i chcą je
obejrzeć w miłej atmosferze – stwierdził Dawid
Jaworski, który na spotkanie przyszedł z grupą
znajomych. Zgodził się z nim Paweł Łochunko.
– Bardzo podoba mi się ten pomysł, świetna
propozycja i to nie tylko dla tych, którzy coś
wiedzą o kinie. Na pewno będę regularnie przychodził
na spotkania – zapewniał Paweł po projekcji filmu.
SKF
jest skierowany do wszystkich, którzy interesują się
kinem, albo dopiero poznają świat kinematografii.
Nie ma ograniczeń wiekowych z wyjątkiem seansów
przeznaczonych dla osób pełnoletnich. – O tym, czy
dane spotkanie będzie miało ograniczenie wiekowe,
poinformujemy na plakacie – mówi Eryk Szurko. – Na
naszej stronie internetowej będziemy zamieszczać
plakaty informujące o kolejnych seansach – dodaje
dyrektor. Następne spotkanie SKF odbędzie się 5
lutego o godz. 19.00 w sali nr 13 w SOK-u.
Organizatorzy tym razem zapraszają na pokaz
oscarowych filmów animowanych. Szczegóły będą
dostępne na plakatach i na stronie internetowej
SOK-u.