Strona główna W górę Zespoły/Sekcje Archiwum Festiwal KEJA Kontakt-SOK

 

 
 

ZIEMIA STRZELECKA - GRZEGORZ GRALIŃSKI

 

Historia

 

 

50 lat strzeleckiego domu kultury (cz. I)

 

DOM  KULTURY W  ZABYTKOWEJ  BRAMIE

 

     W maju tego roku przypada 50 rocznica utworzenia w naszym mieście Miejskiego Domu Kultury, w czasach jego powstawania, instytucji ze wszech miar potrzebnej i niezbędnej. Poniżej prezentuję pierwszy z artykułów poświęconych historii tej zasłużonej dla Strzelec Krajeńskich placówki. Są to niezwykle ciekawe, uporządkowane przeze mnie fragmenty wspomnień strzeleckiego twórcy i pasjonata kultury, Jana Prokopa - pierwszego etatowego pracownika MDK - u, a zarazem drugiego z kolei kierownika domu kultury.

 

  Spisane na kilkudziesięciu stronach papieru autentyczne wspomnienia uczestnika wydarzeń kulturalnych sprzed pół wieku są cennym źródłem poznawczym, a zarazem przyczynkiem do poznania najnowszych dziejów Strzelec Krajeńskich. Albowiem z opisu pierwszych dni otwarcia i funkcjonowania  domu kultury dowiadujemy się nie tylko, kiedy i kto dokonał otwarcia MDK - u, ale także jak wyglądały wnętrza i jakie było wyposażenie ówczesnego przybytku kultury. Wspomnienia zawierają również wiele informacji dotyczących wyglądu miasta, panujących w nim stosunków ludnościowych oraz życia jego mieszkańców.

 

Sylwetka autora wspomnień

 

     Jan Prokop urodził się 23 października 1934 r. w miejscowości Krzywe k. Krasnegostawu na Lubelszczyźnie. Na Ziemie Zachodnie przybył z matką Zofią we wrześniu 1945 roku. Początkowo mieszkał w Drezdenku, gdzie ukończył szkołę podstawową. Dalszą naukę kontynuował w Technikum Rolniczym w Chojnowie na Dolnym Śląsku. W Strzelcach Krajeńskich mieszka od 1956 r. Był jednym z pierwszych pracowników utworzonego w 1959 r. Miejskiego Domu Kultury. W 1960 r. mianowany na kierownika MDK - u. W sierpniu 1961 r. założył Zespół Taneczny Ziemi Strzeleckiej, przemianowany później na Zespół Tańca Ludowego „Krajna” (rozwiązany w 1972 r.). W roku 1964 J. Prokop rozpoczął naukę w warszawskim Studium Tanecznym, które ukończył w 1968 r. wraz z tytułem choreografa. W latach 1980 - 1985 ponownie kierował reaktywowaną „Krajną”. Od 1985 do czasu przejścia na emeryturę w 1990 r., pracował w Dobiegniewie, gdzie prowadził zespół tańca ludowego „Ługowiacy”. Gdy w 1999 r. z okazji obchodów 40 - lecia Strzeleckiego Domu Kultury ponownie reaktywowano „Krajnę”, przez sześć lat był jej choreografem (do 2005r.). Obecnie zajmuje się twórczością ludową. Wykonywane w domowym zaciszu pisanki i wycinanki wystawia w galeriach i muzeach Drezdenka, Gorzowa Wlkp., Poznania i Zielonej Góry.

 

 

Takie były początki

 

   „Miejski Dom Kultury w Strzelcach Krajeńskich, utworzony uchwałą Miejskiej Rady Narodowej otwarto uroczyście w obecności władz miejskich (przewodniczącego Prezydium Rady Miejskiej, Józefa Mikołajczaka i sekretarza Prezydium, Kazimierza Jagodzkiego) i powiatowych dzień przed uroczystością 1 Maja, w 1959 roku. Na kierownika domu kultury powołano młodą osobę, 20 letnią Annę Regulską. Na drugi pełny etat zatrudniono sprzątaczkę, która w okresie grzewczym paliła także w piecach. Na działalność tej placówki przeznaczono zabytkową Bramę Wschodnią z XV wieku. Wnętrza bramy nie mogły być dalece adaptowane pod potrzeby specyficznej działalności domu kultury. Ograniczały to bowiem przepisy konserwatora zabytków z Zielonej Góry. Ale co było możliwe, to tego dokonano. Funkcjonalnie przystosowano kilka sal do zajęć: sala zajęć ruchowych (zespoły taneczne, potańcówki), sala wystaw czasowych z ograniczeniem - kawiarnia na 30 miejsc z pełnym zestawem prasy, radiem i adapterem, dwa małe pomieszczenia na zajęcia sekcji żywego słowa i przyszłej sali telewizyjnej (o telewizji można było jedynie pomarzyć, gdyż telewizyjna stacja przekaźnikowa w Jemiołowie k. Łagowa była dopiero w budowie). Jedno duże pomieszczenie zajmowało Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej, prowadzące sekcje: szachową, brydżową i gier stolikowych. Oczywiście, wszystko urządzono z wielkim smakiem. Dominowała CPLiA (sztuka ludowa) - stylowe popielniczki, wazony, ozdobne talerze na ścianach, zasłony, chodniki, a nawet dywany i piękne stylowe oświetlenie. Swoista bombonierka funkcjonalnej estetyki, sztuki i dobrego gustu. Pomimo skromnego wyposażenia w sprzęt audiowizualny była to jedyna tego rodzaju placówka w byłym powiecie strzelecko - krajeńskim.

 

Takie pomieszczenia pokazała mi Anna Regulska (obecnie Święcka, mieszkanka Gliwic), nie wiedząc, że będzie to nasze wspólne „królestwo”. Na krótki wprawdzie czas, bo tylko do 1961 roku. Wtedy nie znałem jeszcze pobudek jakimi się kierowała. Nawet przez myśl mi wtedy nie przeszło bym mógł się zaangażować na dobre w działalność społeczną w domu kultury. Ale stało się inaczej i wcale tego dzisiaj nie żałuję.

 

 

    Przy końcu czerwca 1959 r. wezwano mnie do księgowości, gdzie jednocześnie podpisałem angaż na pracownika domu kultury ds. organizacyjnych i otrzymałem wynagrodzenie (za miesiąc czerwiec) w wysokości 180 złotych. Dużo to, czy mało ? Pracując dotychczas w Powiatowej Radzie Narodowej zarabiałem na etacie 680 złotych. Była to wartość dwóch nowych garniturów, a 180 zł. to zaledwie ¼ poprzedniej pensji. Ale co tam ?! I tak to zostałem animatorem, działaczem i instruktorem Miejskiego Domu Kultury w Strzelcach Krajeńskich.

 

Pierwsze miesiące istnienia domu kultury (z uwagi na niesprzyjający kulturze okres letni o jako takiej działalności nie było mowy). Skupiliśmy się zatem na doposażeniu nowej placówki w potrzebny do pracy sprzęt. Kupiliśmy pianino, saksofon, trąbkę, perkusję. Akordeon kupiła nam Powiatowa Rada Narodowa, a magnetofon ufundowała nam Wojewódzka Rada Narodowa w Zielonej Górze. Ten sprzęt to już było „coś”. Założyliśmy  zespół muzyczny (grali w nim między innymi Rudek Laszkiewicz, Jan Lemke, Marian Matyśniak i Stanisław Ziajko), prowadzony przez zawodowego muzyka, Mariana Klaszczyńskiego, notabene kapelmistrza orkiestry dętej, działającej przy miejscowym Technikum Mechanizacji Rolnictwa (w domu kultury wynagradzany był za przepracowane godziny).

 

Naszym kierunkowskazem działalności merytorycznej było zapotrzebowanie środowiska na różne formy działalności ale baliśmy się rozdrabniać. Strzelce Krajeńskie w latach 1959 - 61 liczyły 3.700 mieszkańców. W mieście były 2 szkoły podstawowe 1 szkoła średnia, szkoła dwuzimowa dla dziewcząt ze środowiska wiejskiego (zajęcia odbywały się przez dwa lata od jesieni do wiosny), przedszkole, biblioteka, kino i kilka niewielkich zakładów pracy o charakterze produkcyjno - usługowym. Reszta to administracja miejska i urzędy powiatowe.  Duży procent pracowników „szczebla powiatowego”, to ludzie dojeżdżający do Strzelec z Górek Noteckich, Starego Kurowa i Zwierzyna, dla których nasze miasto było tylko miejscem pracy i o korzystaniu przez nich z propozycji domu kultury nie było mowy. Jedynym pocieszeniem był fakt powolnego napływu do Strzelec nauczycieli i inteligencji technicznej. Związane to było z rozpoczęciem budownictwa mieszkaniowego. Życie zniszczonego w 80 % miasteczka toczyło się jednak bardzo wolno. Po wyburzonych kwartałach starówki chodziły kury, kaczki i gęsi, pasły się kozy i krowy. Mieszkańcy żyli z dnia na dzień. Bez wyraźnej przyszłości. Typowa prowincjonalna stagnacja. I ta ciągła niepewność jutra - czy nas stąd nie wygonią ? Czy nie przyjdą Niemcy ?

Taka psychoza nie była pomocna w organizacji placówki kultury i w korzystaniu z jej propozycji.

 

(C.d.n)

 

Za zgodą autora opracował Grzegorz Graliński

 


 

50 lat strzeleckiego domu kultury (cz. II)

 

PIERWSZE SEKCJE I WYSTAWY

 

Przedstawiamy drugą część wspomnień strzelczanina Jana Prokopa, jednego z pierwszych pracowników utworzonego w 1959 roku, Miejskiego Domu Kultury, kierującego tą instytucją (od 1962 r. przemianowaną na Powiatowy Dom Kultury) w latach 1960 - 1969.

 

W styczniu 1960 roku kierowniczki MDK - u, Anny Regulskiej w środowisku strzeleckim już nie było. Była to bardzo duża strata dla prowincjonalnego miasteczka. Co było powodem odejścia? Lokalna kołtuneria, jej odwaga i własne zdanie oraz brak uniżenia dla miejscowej władzy, która była całkowitym ignorantem dla poczynań i rozwoju kultury w mieście. Po odejściu nieodżałowanej Anny obowiązki kierownika domu kultury powierzono mojej osobie.

 

Było to w kwietniu 1960 roku.  W tej sprawie wezwano mnie do ówczesnej Miejskiej Rady Narodowej Wręczono angaż i dano „wytyczne” do dalszej pracy. Korzystając z okazji zapytałem „wysokie” gremium, co było powodem odejścia Anny Regulskiej. I tu nastąpił prawdziwy szok. Zarzuty - „No wiecie Prokop! Nie była lubiana w środowisku. Od kierowniczki domu kultury wymagaliśmy skromnego i schludnego wyglądu. A okazało się, że nasza pani Ania zapragnęła wyglądać lepiej od innych. Wymalowane paznokcie, kolorowe, szerokie spódnice, buty na wysokich obcasach (taka była wówczas moda). I to miał być przykład i wzór do naśladowania dla naszej młodzieży?! Poza tym zespół muzyczny gra na instrumentach domu kultury po zabawach i weselach. - I co wy Prokop na to powiecie?!”. Po tak absurdalnych oskarżeniach, dotyczących wyglądu Anny wolałem się nie wypowiadać. Broniłem natomiast zespołu. - Tak grali na instrumentach zarobkując, ale w umowie z domem kultury jest zagwarantowane, że cztery razy w miesiącu grają gratis na naszych wieczorkach tanecznych oraz 1 mają, 22 Lipca i dożynkach. Jednakże te argumenty nie bardzo trafiały do rządzącej miastem „władzy”.

 

Ale cóż?! Stało się! Pomyślałem wtedy - „ Bierz Jasiu ten wózek, w jako takim stanie, i ciągnij po go po wyboistych uliczkach miasta!”. I tak ciągnąłem ten wózek przez dobrych kilka lat.  Poza uczestnictwem młodzieży w wieczorkach tanecznych, nie było w Strzelcach nawyku chodzenia do domu kultury. A więc pracę kulturalną MDK - u trzeba było organizować niemalże od zera. Z upływem czasu zaroiło się od młodzieży w naszej kawiarni, prowadzonej przez miejscową Gminną Spółdzielnię. Szczególnie tłoczno było tu w sobotnie i niedzielne popołudnia. To właśnie do tych młodych ludzi trafialiśmy z interesującą ofertą poznania literatów lubuskich i ich twórczego dorobku. Gościliśmy wówczas w MDK - u Tadeusza Jasińskiego, Janusza Koniusza, Romualda Szurę, Bolesława Solińskiego, Wiesława Sautera, Leszka Proroka, Karola Bunscha i wielu innych. Rozpoczął także działalność dziecięcy zespół taneczny (30 osób). Tym samym nawiązaliśmy kontakt z rodzicami tych dzieci, których cichym „szantażem” zobowiązałem do częstszego kontaktu z domem kultury, a także do szycia kostiumów oraz organizowania imprez dla dzieci i młodzieży (wieczorki taneczne, obchody Dnia Dziecka).

 

Dużym i ważnym wydarzeniem kulturalnym było zorganizowanie pierwszej w powojennych dziejach miasta wystawy. Była to wystawa fotograficzna miejscowego fotografika, Konstantego Ludwikowskiego. Ogromną frekwencję odnotowaliśmy podczas kolejnej wystawy prac malarskich p. Komornickiego (zabytki i pejzaże Strzelec Krajeńskich i okolic). Były to pierwsze organizowane przez nas wystawy, cieszące się tak dużym zainteresowaniem miejscowego społeczeństwa. Dzieci i młodzież przychodzili z nowiną do swoich domów i opowiadali, co widzieli w domu kultury. Następnym razem przychodzili już z rodzicami. Nawet na te same imprezy i wystawy, które już widziały. Tak było np. z pokonkursową  wystawą plastycznych prac dziecięcych pn. „Moje miasto zimą”. Wielką pomoc przy jej zorganizowaniu okazała nam wówczas nauczycielka Szkoły Podstawowej nr 1, Maria Kosińska. Wkrótce powstały nowe sekcje zainteresowań: Estrada Poetycka - instr. Patrycja Bukowska (od.red. po wyjeździe ze Strzelec została reżyserem filmowym - film „Pan na Żuławach”), sekcja recytatorska - instr. Janina Wróbel,, klub dyskusyjny - instr. - Lucyna Kuśman (obecnie Dąbrowska).

 

W okresie tym wspieraliśmy i otaczaliśmy opieką merytoryczną lokalnych poetów i twórców amatorów. 26 sierpnia 1961 roku założyłem Zespół Taneczny Ziemi Strzeleckiej, przemianowany następnie na Zespół Tańca Ludowego „Krajna”.

 
 

 

 

50 lat strzeleckiego domu kultury (cz. III)

 

KULTURA  NA  POWIATOWYM  WIKCIE

 

Początek lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, to czas tworzenia w Polsce Ludowej powiatowych instytucji kultury. Taka też powstała w naszym mieście. Powołany do życia 1 stycznia 1962 roku Powiatowy Dom Kultury, powstał na bazie dotychczasowego MDK - u.

 
 

Chociaż zarządzana przez dotychczasowego kierownika MDK - u Jana Prokopa powiatowa instytucja kultury zyskała wówczas na prestiżu, to przybyło jej obowiązków. Ze wspomnień pana Jana wynika, że powierzono instytucji merytoryczny nadzór nad działającymi w ówczesnym powiecie strzelecko - krajeńskim 42 placówkami kultury (domami kultury, klubami „Rolnika” oraz wiejskimi i zakładowymi świetlicami). Początki PDK - u nie były jednak łatwe. Albowiem wraz z dołożeniem obowiązków szczupłej kadrze domu kultury, nie zwiększono liczby jego pracowników. Powiatowy Dom Kultury nie dysponował także własnym środkiem transportu (żyło się wówczas w innych niż dzisiaj czasach, w Strzelcach były wtedy tylko dwa osobowe samochody prywatne). Pomimo to penetrowano teren w poszukiwaniu oryginalnych twórców sztuki, organizowano powiatowe wystawy rękodzieła ludowego, konkursy piosenki radzieckiej  oraz konkursy recytatorskie poezji lubuskiej.

 

 

Sytuacja PDK - u uległa poprawie w 1964 roku, kiedy to przekazano instytucji wyremontowany obiekt tzw. sali (widowiskowej) „Pokój”. Przybyło nowe pomieszczenie do organizowania dużych imprez kulturalnych oraz prowadzenia prób rozrastającego się zespołu „Krajna” (dwie grupy - młodsza i starsza, liczące łącznie 40 osób). Zwiększono o kilku nowych pracowników kadrę domu kultury. Przy PDK - u powstała wówczas Poradnia Kulturalno - Oświatowa z dobrze wyposażoną biblioteką metodyczną, rozszerzono ofertę kulturalną. Zwiększono liczbę i różnorodność wystaw, spotkań z aktorami i pisarzami, organizowano występy zespołów estradowych. Lata świetności przeżywał kierowany przez J. Prokopa Zespół Tańca Ludowego „Krajna” ( z grupą współpracowali: U. Berdowska - oprac. wokalne układów i Edward Ostałowski - akompaniament). Zespół zapraszany był na występy do wielu miast Polski (min. Gorzowa Wlkp., Gubina, Kostrzyna n. Odrą, Kutna, Międzyrzecza, Sulęcina, Sulechowa, Szprotawy, Zielonej Góry, Warszawy i Niemieckiej Republiki Demokratycznej (7 dniowe tour' ne po tym kraju).

 

W roku 1969 kierownictwo w PDK - u objął Marek Gęsicki, dotychczasowy kierownik wydziału kultury  Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, a  rok później (w 1970 r.) archeolog z wykształcenia, Tadeusz Szczurek, który poza istniejącą dotychczas ofertą zaproponował mieszkańcom nowe, nieznane dotąd formy pracy kulturalnej. Kierowana przez niego instytucja nawiązała ścisłą współpracę z prężnie wówczas działającym Strzelecko - Krajeńskim Towarzystwem Kultury. Owocem tej współpracy były wydawane przez towarzystwo „jednodniówki” pn. „Ziemia Strzelecko - Krajeńska”, zawierające bardzo interesujące teksty  o historii ziem wchodzących w granice powiatu strzelecko - krajeńskiego. Autorem tych artykułów był T. Szczurek. Oprócz działalności publicystycznej ww. przeprowadził pierwsze w dziejach miasta sondażowe badania archeologiczne (okolice Bramy Młyńskiej). Osobliwością na skalę wojewódzką było zebranie ruchomych zabytków archeologicznych, będących świadectwem liczącej kilka tysięcy lat przeszłości tych terenów oraz pozyskanie XVII - wiecznego skarbu srebrnych i złotych monet, odkrytych pod podłogą jednej z chałup we wsi Buszów (obecnie w zbiorach Muzeum Lubuskiego im. J. Dekerta w Gorzowie Wlkp.).

 

 

W tym samym czasie zapoczątkowano Powiatowe Plenery Malarskie, w których uczestniczyli artyści malarze wywodzący się z dawnego woj. zielonogórskiego, min. Jan Korcz i Mieczysław Rzeszewski z Gorzowa Wlkp. oraz Hilary Gwizdała, Henryk Krakowiak, J. Skowroński i Stefan Słocki z Zielonej Góry. Z powodu braku obiecanego mieszkania T. Szczurek zrezygnował w 1971 z funkcji kierownika PDK - u, przenosząc się do Gorzowa Wlkp., rozpoczynając pracę w tamtejszym Muzeum Okręgowym (obecnie jest wybitnym naukowcem w dziedzinie numizmatyki, posiada tytuł doktora nauk historycznych).

 

 

Po T. Sczurku, jeszcze w tym samym roku  kierownictwo w PDK - u objęła na krótko pasjonatka folkloru, Halina Kaźmierczak. Na okres jej rządów przypadł jubileusz 10 - lecia ZTL „Krajna” (dziesięcioletni dorobek zespołu to 68 występów w kraju i za granicą) oraz utworzenie Dyskusyjnego Klubu Filmowego (inicjatorzy - Władysław Hliwa i Szymon Borowski). Kolejnym kierownikiem PDK - u został (także w 1971 r.), muzyk Kazimierz Kamiński, któremu miasto zawdzięcza utworzenie ogniska muzycznego, a następnie (w 1975 r.) istniejącej po dziś dzień, Państwowej Szkoły Muzycznej I Stopnia. Po K. Kamińskim stanowisko kierownika objął absolwent strzeleckiego Technikum Mechanizacji Rolnictwa, Zbigniew Pekar (obecnie mieszkaniec USA), który piastował je do 1974 roku. Od 1 października 1974 r. do 31 grudnia 1977 r. Powiatowym Domem Kultury kierował gorzowianin, Andrzej Dański. Za jego rządów miała miejsce reforma administracyjna kraju (w 1975 r.), likwidująca dotychczas istniejące powiaty. Tym samym zlikwidowany został Powiatowy Dom Kultury, przemianowany na miejsko - gminną jednostkę organizacyjną o nazwie „Strzelecko - Krajeński Dom Kultury”.

 

 

 

Na podstawie wspomnień Jana Prokopa i Danuty Ławnik opracował Grzegorz Graliński.