Prasa pisała:

 

 


 
Menu:

 

Jarmark Strzelecki 2007

SPOTKANIE  TRZECH  KULTUR

GORĄCE  DOŻYNKI  W  BRZOZIE

 

 


 

 

 

 

 

 Pomimo, że przez cały niemalże dzień, wisiały nad strzeleckim Rynkiem ciężkie, deszczowe chmury, to strzelczanie tłumnie stawili się w sobotę 8 września na „Strzeleckim Jarmarku”. Magnesem byli nie tylko rycerze z czterech bractw rycerskich, ale także tańczący i śpiewający Cyganie, Kaszubi i inni ciekawi wykonawcy. Hitem imprezy był bez wątpienia występ popularnego piosenkarza Macieja Miecznikowskiego” z zespołem „Leszcze”.

 

JARMARK  ATRAKCJI

 

   Zdaniem wielu mieszkańców naszego miasta, takiej imprezy już dawno w Strzelcach nie było. Albowiem podczas „Jarmarku ...” atrakcja goniła atrakcję. Było więc coś dla miłośników historii, dla miłośników folkloru i dla entuzjastów dobrej muzyki. Ogromnym wzięciem strzelczan i przyjezdnych gości ( z Barlinka, Choszczna, Drezdenka, Gorzowa, Poznania, Zielonej Góry) cieszyły się turystyczne materiały promocyjne, jakie w nowo otworzonym Centrum Informacji Turystycznej wystawiły Strzelce Krajeńskie i gminy partnerskie - Jammerbugt (Dania) i Tornesch (Niemcy). Mieszkańcy miasta mogli również zapoznać się z historią naszej gazety i wpisywać swoje propozycje, sugestie i uwagi do Strategii Rozwoju Strzelec Krajeńskich.

Ważnymi wydarzeniami tego dnia były - uroczyste otwarcie zrewitalizowanego Rynku Staromiejskiego, którego w asyście przedstawicieli miast partnerskich, sejmiku lubuskiego - Władysława Dajczaka i Janaa Świrepo, proboszcza ks. Mirosława Maciejewskiego, przewodniczącej Rady Miejskiej - Elżbiety Łabędź, projektantów, wykonawców, radnych i członków miejscowego Cechu Rzemiosł Różnych, dokonał burmistrz Tadeusz Feder, jak również podpisanie umowy partnerskiej z nowoutworzoną duńską gminą Jammerbugt oraz prezentacja nowej flagi miejskiej i zmienionego herbu miasta (herb taki obowiązywał w Strzelcach do 1975 roku). Przywrócony miastu herb objaśniał heraldyk dr Grzegorz Jacek Brzustowicz.

 

Bawili się młodzi i starsi

 

Wielką atrakcją dla dzieci (także dla dorosłych) były pokazy stylizowanych pojedynków i grupowych walk rycerskich, a także wystrzały z zrekonstruowanych średniowiecznych „hakownic”. Najmłodsi mieszkańcy naszego grodu z dużą swadą wdziewali na siebie rycerskie zbroje, próbując także sił w dawnym, nie lekkim fechtunku. Te rarytasy przygotowały dla uczestników imprezy bractwa rycerskie z Międzyrzecza, Szczecina i Złocieńca.

Maciek Szeligiewicz przyszedł na „Jarmark” ze swoim młodszym bratem, który bardzo chciał zobaczyć prawdziwych rycerzy. Marzenia małego strzelczanina w pełni się ziściły, gdyż nie tylko zobaczył rycerzy z bliska, ale także nałożył na siebie część rycerskiego rynsztunku.

Wielkim powodzeniem cieszył się także oblegany przez najmłodszych obywateli Strzelec, warsztat garncarski z miasta Tornesch, gdzie na kole garncarskim można było wytoczyć samemu prawdziwy gliniany garniec. Podobnym zainteresowaniem cieszyły się stoiska dawnego rzemiosła, przygotowane na „Jarmark” przez prywatne Muzeum Kultury Dawnej Sławomira Kaczorowskiego z Dobrojewa (pokaz młócki cepami, mielenie zboża na kamiennym żarnie, wyrób sieci, wyplatanie koszy, ręczne lepienie garnków, warsztat mincerski) oraz Grupę Odtwórstwa Historycznego „Midgard” z Wałcza (Osada Rzemieślniczo - rycerska z warsztatami: kowalskim, tkackim, wyrobów z kości i rogów i innymi).

- Wasz „Jarmark” bardzo nam się podoba. Miasto także. Macie wspaniałe mury obronne i wspaniałych mieszkańców. Nigdy dotąd, a uczestniczyliśmy już w wielu tego typu imprezach, nie spotkaliśmy się z tak dużym zainteresowaniem naszą działalnością i okresem średniowiecza. Ludzie (w dużej mierze dzieci) o wszystko pytali, dotykali i przymierzali. Próbowali także sił w pojedynkach na miecze. To wszystko nas bardzo cieszyło - twierdzili członkowie Drużyny Rycerskiej Zamku „Falkenburg” - „Czarna Watacha” ze Złocieńca.

Dzieci i dorośli dobrze bawili się również podczas występu teatru ulicznego „Nikoli” z Krakowa (wspólne tańce i występy na scenie), występów Studia Tańca Nowoczesnego „Remix” ze Skwierzyny i zespołu muzyki dawnej „Antiquo More” z Międzyrzecza.

- Jestem tu od początku. Wszystko jest tu takie ciekawe. Trochę się denerwuję, bo nie ma mojej wnuczki Pauliny i wnuka Filipa, który na „Jarmark” przyjechał specjalnie z Poznania. Obawiam się, że nie zdążą wszystkiego zobaczyć - mówiła oglądająca występ ludowego zespołu kaszubskiego z Chojnic, strzelczanka Jolanta Jamroz.

 

Burmistrz w stylowym stroju

 

Do średniowiecznych tradycji Staromiejskiego Rynku i historycznego charakteru imprezy nawiązał także burmistrz Strzelec, Tadeusz Feder, który na uroczyste otwarcie zrewitalizowanego placu przywdział stylowy kostium - To przesiąknięte historią miejsce do takiego ubioru z pewnością mnie zobowiązuje. Cieszę się wraz z mieszkańcami naszego grodu, że Rynek odzyskuje swój dawny wygląd. Zdaję sobie sprawę, iż nie jest to jeszcze pełny jego blask, ale najważniejszy jest początek. Już po „Jarmarku” zamontowane zostaną stylowe ławki, kosze i drogowskazy oraz powstanie stylowa kafejka. W przyszłym roku zbudowana zostanie fontanna, ruszy remont elewacji sądu, łącznie z przywróceniem ozdobnych sterczyn wieńczących szczyt budynku, odsłonięciem spod tynku herbów umieszczonych nad wejściem i zamontowaniem na głównej elewacji kutego w żelazie orła, zdobiącego do niedawna fontannę koło kościoła (uchwytu masztu do flagi). Na Rynku będzie również dużo kwiatów, a być może, tak jak to jest w Krakowie i wielu innych historycznych miastach Polski, po naszym Rynku ku uciesze dzieci spacerowały będą gołębie.

 

Zawiniła pogoda i „Winobranie”

 

Sprawa dotyczy straganów i stoisk twórców ludowych, których było mniej niż oczekiwali organizatorzy. Część umówionych wystawców wystraszyła prawdopodobnie nienajlepsza pogoda. Jednakże większość z nich wybrała bardziej atrakcyjniejsze miejsce - Zieloną Górę, gdzie tego samego dnia rozpoczęło się słynne na całą Polskę, trwające siedem dni  „Winobranie”. Niezawodnymi wystawcami okazali się: rzeźbiarze ludowi - Henryk Grudzień z Gardzka i Stefan Szymoniak z Tuczna, strzelecka piekarnia „K - K” - Krzus - Karbownik, sekcja plastyczna Uniwersytetu Trzeciego Wieku i Warsztaty Terapii Zajęciowej. Stoisko tej placówki obsługiwali przebrani pracownicy, łącznie z ubranym w strój wczesnośredniowiecznego strzelca, dyrektorem Sergiuszem Paszkiewiczem. Poza tym było też stoisko z numizmatami i starociami oraz wystawa fotograficzna pn. „Rynek wczoraj i dziś”, do której zdjęcia przygotował strzelecki fotograf Andrzej Anyżewski.

 

Furorę zrobiły „Leszcze”

 

Chociaż gimnazjalistkom - Oli Kwiecińskiej, Kamilli Psuji i Agnieszce Wianeckiej bardzo podobały się występy zespołu „Lemko Tower”, „Krajny”, Orkiestry Dętej z Drezdenka i pokaz Teatru Tancerzy Ognia z Legnicy, to wszystkie trzy zacierały ręce na występ „Leszczy. Podobnie było z Pauliną Puchałą, która wraz z koleżankami zajęła miejsce przed sceną na kilka godzin przed występem tego lubianego przez młodzież zespołu.

Ale zanim ten zespół wystąpił, na jarmarkowej scenie zaprezentowało się znakomicie gorzowskie „Terno” (bisy !), niemiecka grupa „Four feel fine” z partnerskiego miasta Angermünde oraz klasowy (zdobywca „Fryderyka”), krakowski zespół muzyki irlandzkiej „Carrantuohill” (bisy!).

A później ? Później były już tylko „Leszcze”. Dobry wokal i kontakt z publicznością, wspaniała muzyka i rozrywka, wspólne śpiewanie znanych piosenek zespołu, taniec fanek na scenie i nieustające prośby o bisy.

A oto co powiedział po występie lider zespołu - Maciej Miecznikowski

- Wcześniej, bo o godzinie siedemnastej mieliśmy koncert w Żarach. Ze względu na tak wczesną porę, naszą publiczność stanowiły głównie dzieci. Jeszcze przed żarskim występem dostałem telefon od mojej przyjaciółki, byłej mieszkanki Strzelec - Joasi Słowińskiej (z domu Mądrawskiej - przyp. red.), z którą śpiewałem u Piotra Rubika w „Tryptyku Świętokrzyskim”.

Asia dowiedziała się, że występuję dzisiaj w jej mieście i dobrze mi je zarekomendowała.

Z odbioru naszej muzyki przez tutejszą publiczność jestem bardzo zadowolony.

Pomimo tak późnej pory (początek koncertu zespołu o godz. 23.15 przyp. red.) i zimna, na nasz występ przybyło mnóstwo wspaniale bawiących się ludzi, w tym osób starszych. Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuję i gorąco pozdrawiam.

 

Projekt realizowany był przez Miejsko - Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Strzelcach Krajeńskich w ramach INTERREG III A - współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz ze środków Budżetu Państwa i Urzędu Miejskiego w Strzelcach Krajeńskich.

 

Grzegorz Graliński


 

Piknik na otwarcie


Osada rzemieślniczo-rycerska, dyby, w które każdy mógł się zakuć, koncerty - to tylko niektóre atrakcje sobotniego Jarmarku Strzeleckiego.


Impreza uświetniła otwarcie rynku po rewitalizacji (inwestycja ponad 2 mln zł). - Teraz rynek robi wrażenie, szkoda tylko, że kamienice przy Ludowej odnowiono jedynie od frontu. Czekam jeszcze na fontannę i stylowe ławeczki - powiedziała nam Dorota Runce, która na piknik przyszła z synem Dawidem.

Mieli propozycje

Podczas zabawy mieszkańcy mogli proponować swoje pomysły związane z rozwojem gminy. Pojawiła się: budowa basenu i obwodnicy, oczyszczenie jezior, remont reszty zabytkowego miasta. 11 - letnia Karina Baumbach życzyła sobie remontu domów przy Południowej. - Żeby było tam ładniej - tłumaczyła.12 - letni Kamil Filipiak zaproponował burmistrzowi, by wybudował boiska do piłki nożnej. - Dostępne dla wszystkich i za darmo - stwierdził jasno.

- Przez wieki rynek był najważniejszym miejscem w mieście, tutaj rozgrywała się wielka i mała historia. I niech tak będzie dalej - powiedział burmistrz Strzelec Tadeusz Feder na uroczystym otwarciu. - Niech nad tym miejscem czuwa opatrzność boża - dodał ksiądz proboszcz Mirosław Maciejewski, błogosławiąc rynek i mieszkańców miasta.
reklama

Co to za piach

Uczestników jarmarku intrygował popiół i ciemny piach na wyremontowanym placu. Jan Chmiel, pełnomocnik burmistrza ds. inwestycji wytłumaczył, że to kliniec. Będzie leżał 30 dni po to, żeby nowo ułożone kostki granitowe dobrze się zaklinowały i nie wypadały.

Rewitalizacja, czyli przywracanie centrum Strzelec dawnego wyglądu oraz charakteru, zaczęła się we wrześniu zeszłego roku. Wcześniej miejsce to musieli opuścić kupcy ze swoimi straganami (dziś targowisko działa przy pl. Wyzwolenia).

Gdy w zeszłym roku T. Feder obejmował urząd, postanowił, że Rynek nie będzie pokryty polbrukiem, a dachy kamienic - blachodachówką (taki był pierwszy projekt; już nawet zaczęto go realizować). - To nie miałoby nic wspólnego z historycznym wyglądem Rynku - tłumaczył wówczas burmistrz. Na przebudowę Rynku wydano ponad 2 mln zł. Najwięcej, bo 1,5 mln zł dała gmina. Ponad 200 tys. zł wojewoda lubuski i prawie 600 tys. zł Unia Europejska.

(włod, olis)


 

 

 

SPOTKANIE  TRZECH  KULTUR

 

Przez dwa wrześniowe dni (14 - 15.09 br.) na deskach strzeleckiego ośrodka kultury

prezentowały się przed polską i łemkowską publicznością muzyczne i taneczne zespoły z Bieszczad, Lublina i Olsztyna, występujące w imprezie pn. „Spotkanie Trzech Kultur”

 

- Obecne  „Spotkania ...” mają zastąpić organizowane przez nas w miesiącu lutym doroczne „Wieczory z kulturą łemkowską”. Naszym zamiarem jest stworzenie bardziej atrakcyjnego widowiska, ukazującego wartości przenikających się wzajemnie trzech kultur - cygańskiej, łemkowskiej i ukraińskiej. Uważam, że w pełni nam się to udało. Mam tylko pewne zastrzeżenia, co do pierwszego dnia tzw. „młodzieżowego”, w którym nie dopisała frekwencja. W tym przypadku trzeba coś w przyszłości poprawić lub zmienić - powiedział po zakończeniu imprezy - przedstawiciel organizatorów prawosławny ks. Artur Graban.

    I trudno ze słowami księdza Artura się nie zgodzić. Otóż pierwszego dnia, na koncert znanego olsztyńskiego zespołu folkowo - rockowego „Berkut” przybyło do sali widowiskowej ośrodka kultury zaledwie trzydzieści osób! Zbyt mało, aby dla takiej garstki młodych ludzi „grzać”, bądź co bądź markową kapelę, która miała swój występ także dnia następnego.

Kolejny, Drugi dzień „Spotkań ...” miał już dużo większą publiczność, składającą się w większości z osób dorosłych. A było też co oglądać i posłuchać. Wielkie brawa otrzymał zespół ludowy OSŁAWIANE, z Mokrego k. Sanoka, prezentujący folklor łemkowski i ukraiński. Podobny aplauz publiczności wywołały występy zespołu cygańskiego „Čači Vorba”  z Lublina, „Lemko Tower” ze Strzelec Krajeńskich oraz zespołu „Berkut” z Olsztyna.

W przerwie drugiego dnia „Spotkań ...” organizatorzy zaserwowali publiczności potrawy kuchni łemkowskiej, z dominacją różnorodnych pierogów, gulaszu i chleba z domowym smalcem i kwaszonym ogórkiem.

Imprezę zorganizowało Stowarzyszenie Miłośników Kultury Łemkowskiej, we współpracy ze strzeleckim ośrodkiem kultury.

 

Grzegorz Graliński


 

 

 

GORĄCE  DOŻYNKI  W  BRZOZIE

 

Msza święta w intencji rolników, siedemnaście dorodnych wieńców dożynkowych, zawody w piłce siatkowej, występy zespołów artystycznych i wspaniała zabawa przy muzyce zespołów „No Problem” i „Standard”, złożyły się na program tegorocznego, gminnego święta plonów w podstrzeleckiej Brzozie. Imprezie, która odbyła się w niedzielę 16 września br. sprzyjała upalna, słoneczna pogoda.

 

Dożynki rozpoczęły się od Mszy św., którą w miejscowej kaplicy, w asyście licznych pocztów sztandarowych odprawił proboszcz parafii Wielisławice ks. Jan Kozłowski. On też pobłogosławił dary ziemi, w tym dorodny bochen chleba trzymany przez starostów wrześniowego święta, sołtys wsi Brzoza - Bożenę Mrożek i młodego rolnika z Lipich Gór Krzysztofa Pawłów.

Po przejściu korowodu dożynkowego na boisko sportowe, wypieczony z tegorocznych zbiorów chleb, przejął z rąk starostów gospodarz gminy, burmistrz Tadeusz, który wraz ze swoim zastępcą Wiesławem Sawickim podzielił go wśród zebranych.

Następnie odbył się konkurs na najładniejszy wieniec dożynkowy, w którym uczestniczyło aż siedemnaście sołectw (!). Jury pod przewodnictwem Jana Świrepo najwyżej oceniło zdolności plastyczne sołectw Tuczno, Bronowice, Sidłów, Wełmin i Wielisławice. Wymienione sołectwa otrzymały dyplomy i nagrody pieniężne ufundowane osobiście przez obu burmistrzów, przewodniczącą Rady Miejskiej, Elżbietę Łabędź, radnego Władysława Bortnowskiego i strzelecki Zakład Komunalny.

W dożynkowym turnieju mieszanych drużyn piłki siatkowej uczestniczyło osiem wiejskich reprezentacji. Zwyciężyło sołectwo Sidłów, wyprzedzając drużyny sołectw Tuczna i Brzozy.

Niezwykle interesujące były prezentacje artystyczne, sołectw Brzoza, Sokólsko i Wełmin oraz blok przygotowany przez strzelecki ośrodek kultury, w którym wystąpili: Zespół Tańca Ludowego „Krajna”, zespół śpiewaczy „Górkowianki”, Alicja Janik, Bożena Szentak, zespół tańca break dance.

Dużym powodzeniem uczestników gminnych dożynek cieszyła się wystawa starych ciągników z kolekcji mieszkańca Wielisławic Leszka Nowaka, który z wielką pasją i znawstwem nie tylko opowiadał o swoich wiekowych „rumakach” , ale również urządził pokaz rzadkim dziś pojazdem z 1950 roku, marki „Ursus”.

Święto plonów zakończyła zabawa taneczna pod gwiazdami, podczas której bawiono się wspaniale przy rytmach muzycznych zespołów „No Problem” i „Standard”.

- W imieniu Rady Sołeckiej sołectwa Brzoza dziękuję wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do organizacji „Dożynek” w naszej miejscowości. Szczególne podziękowania składam Urzędowi Miejskiemu i ośrodkowi kultury w Strzelcach Krajeńskich za pomoc okazaną przy realizacji tej wspaniałej imprezy - powiedziała po jej zakończeniu szefowa komitetu organizacyjnego, sołtys Brzozy - Bożena Mrożek.

 

Grzegorz Graliński